Slider

CZY INNOWACJE NA WSI SĄ MOŻLIWE?

KONFERENCJA REGIONALNA “MAŁOPOLSKA: INNOWACJE NA WSI — CZY? JAK? JAKIE?”, 27.09.2017


Czy innowac­je na wsi są możli­we?  

Tak. Co więcej – w niek­tórych wymi­arach wieś jest już dziś innowa­cyj­na, choć nie zawsze w tym potocznym wąskim tech­no­log­icznym uję­ciu.

Spół­ki wodne i wspól­no­ty leśne to jak by nie patrzeć niegdysiejsze innowac­je – niety­powe, specy­ficzne formy zarządza­nia włas­noś­cią wymyślone w odpowiedzi na konkret­ną, lokalną potrze­bę, którą moż­na było tylko w taki sposób zaspokoić. Usprawnienia w maszy­nach i włas­nej kon­strukcji urządzenia w rodzin­nych gospo­darst­wach – to też moż­na trak­tować jako innowac­je, co więcej – tech­no­log­iczne. Małej skali, na włas­ny użytek, a więc nie przynoszące istot­nego efek­tu eko­nom­icznego – ale jed­nak.

A więc jed­na ścież­ka roz­wo­ju innowa­cyjnoś­ci  wsi to wspar­cie dla innowacji lokalnych, wyras­ta­ją­cych na miejs­cowych zasobach, trady­cji, wiedzy, dziedz­ictwie. Takim inic­jaty­wom, gospo­darst­wom, fir­mom trze­ba pomóc ros­nąć, aby przy­na­jm­niej niek­tóre miały szan­sę osiągnąć efekt skali i nabrać znaczenia eko­nom­icznego dla swo­jego regionu. W mieś­cie takim jak Kraków, star­tu­jące ambitne firmy mają wielo­rakie wspar­cie, lecz na ter­e­nach wiejs­kich czy w małych mias­tach – zupełnie tego braku­je. To trze­ba zmienić.

 

 

Innowac­je na wsi mogą też przy­chodz­ić z zewnątrz, być na wsi lokowane,  trans­fer­owane z bardziej rozwinię­tych ośrod­ków – w przy­pad­ku Małopol­s­ki przenos­zone np. z Krakowa, nowoczes­nej metropolii, funkcjonu­jącej w świa­towym obiegu myśli, tech­nologii i biz­ne­su. Takie przeszczepi­ane przed­siębiorstwa mogą być źródłem nowych miejsc pra­cy wysok­iej jakoś­ci – dobrze płat­nych, zaawan­sowanych tech­no­log­icznie, dają­cych szanse kari­ery zawodowej i wyko­rzys­tu­ją­cych wysok­ie kom­pe­tenc­je ambit­nych młodych ludzi, którzy zami­ast wyjeżdżać mogą osiąść na miejs­cu i przek­sz­tał­cać rzeczy­wis­tość małopol­skiej wsi.

To jest potenc­jal­na dru­ga ścież­ka roz­wo­ju innowa­cyjnoś­ci na wsi – pozyskanie, zaak­cep­towanie i wbu­dowanie w lokalny ekosys­tem społeczny i gospo­dar­czy innowa­torów, ludzi i firm z nowa­torski­mi pomysła­mi, którzy przy­chodzą z zewnątrz. Jed­nak – czy jesteśmy gotowi ich przyjąć?

 Sko­ro tak – to jakie ?

Innowac­je na wsi mają swo­ją specy­fikę:  o ile w mieś­cie bazu­ją na wynikach prac badaw­c­zo-roz­wo­jowych, potenc­jale uczel­ni i doty­czą roz­wo­ju tech­no­log­icznego, o tyle na ter­e­nach wiejs­kich i w małych mias­tach pole dla innowacji tworzyć mogą także lokalne zaso­by, dziedz­ict­wo, konieczność znalezienia odpowiedzi na doraźne lokalne potrze­by i prob­le­my.

Poza trans­fer­em tech­no­log­icznych innowacji czy lokowaniem innowa­cyjnych firm przenoszą­cych się z cen­trów roz­wo­ju, pożą­dane jest budowanie ‘od dołu’ – przez miejs­cowych ambit­nych ludzi, w opar­ciu o miejs­cowe zaso­by, w tym nawet trady­cyjne pro­duk­ty, wiedzę czy umiejęt­noś­ci. Przykłady? Są, ale póki co bard­zo nieliczne. Inku­ba­tor „kuchen­ny” dla lokalnych przetwór­ców w Strys­zowie, małopol­skie „Koszy­ki” — sieci bezpośred­niej sprzedaży pro­duk­tów rol­nych, pomysły na wyko­rzys­tanie wełny owczej i gliny w eko­log­icznych ocieple­ni­ach, uznana pro­dukc­ja autors­kich odmi­an malin z firmy Niwa Hodowla Roślin Jagodowych czy nowa­torskie tech­nolo­gie uprawy truskawek firmy Stan­Flex z Raby Wyżnej. Widać wyraźnie, że pomysły i firmy, które już się rozwi­ja­ją wyras­ta­ją częs­to z potrze­by przek­sz­tał­ca­nia rol­nict­wa, a więc mają korze­nie w jak najbardziej trady­cyjnej dziedzinie gospo­dar­ki wiejskiej. Ale – potrafią na tym dziedz­ictwie budować w nowy sposób.

Jak to robić – czyli co może pomóc w roz­wo­ju innowacji na wsi?

Z innowac­ja­mi jak z rośli­na­mi – sieją się same, ale i moż­na je upraw­iać.

Trzy­ma­jąc się tego porów­na­nia — co może pomóc w upraw­ie? W przy­pad­ku wsi małopol­skiej (i nie tylko) są to przy­nam­niej cztery ele­men­ty:

  1. Sze­rokopas­mowy, tani inter­net  WSZĘDZIE.  Szy­b­ki dostęp do sieci to autostra­da jutra.
  2. Pro­jek­ty „przeło­mowe”, które pokazu­ją, że innowa­cyj­na dzi­ałal­ność biz­ne­sowa czy społecz­na na wsi jest możli­wa i się opła­ca. Trze­ba im poma­gać ros­nąć i pro­mować ich sukces.
  3. Innowac­je społeczne wprowadzane przez gminy i orga­ni­za­c­je pozarzą­dowe osad­zone na wsi­ach i w małych mias­tach. Nikt tak dobrze nie zna lokalnych potrzeb i prob­lemów, nikt nie ma takich możli­woś­ci wprowadza­nia zmi­an.
  4. Środowisko ‘pro-innowa­cyjne’ dla tych, którzy się odważą. W Krakowie dzi­ała cała sieć wyspec­jal­i­zowanych insty­tucji otoczenia biz­ne­su, inku­ba­torów tech­no­log­icznych, park tech­no­log­iczny, dorad­cy, cen­tra trans­feru tech­nologii, bro­kerzy innowacji. Na wsi tego zaplecza nie ma, a jest potrzeb­ne – nowoczesne, wielo­branżowe, dobrze przy­go­towane, funkcjonu­jące w sze­ro­kich sieci­ach współpra­cy, umiejące połączyć zaso­by lokalne z rynkiem, z metropolią.

Pod­sumowu­jąc:

Innowac­je na wsi są możli­we i warto to słowo odczarować.

Pier­wsze przykłady już ist­nieją – ale są to bardziej samotne wyspy, niż ele­men­ty szer­szego ekosys­te­mu. Najczęś­ciej są one efek­tem indy­wid­u­al­nego uporu i siły prze­bi­cia właś­ci­cieli i lid­erów tych przed­siębiorstw, niż celowo sprzy­ja­jącego otoczenia lokalnego.

Małopol­s­ka wieś wciąż szu­ka swo­jej ścież­ki roz­wo­ju, „koła zama­chowego”, nowego impul­su. Już wiemy, że świet­nym napę­dem jest turysty­ka, ale wiemy też, że ma ona swo­je ograniczenia (niskie zarob­ki, sezonowość, obciąże­nie dla środowiska). Już wiemy, że roz­drob­nione rol­nict­wo w trady­cyjnej postaci nie ma szans przeży­cia, ale też wiemy, że zor­ga­ni­zowane na nowo (pro-eko­log­iczne metody pro­dukcji, mar­ki rodzinne i lokalne, krót­ki łańcuch dostaw) może dać rodzin­nym gospo­darst­wom całkiem dobre utrzy­manie.  Nie jesteśmy skazani na skansen. Takich ścieżek dla małopol­skiej wsi trze­ba więcej. Innowa­cyjność może być jed­ną z nich.

 

autor­ka: Boże­na Pietras-Goc


Region­al­na kon­fer­enc­ja „Małopol­s­ka: Innowac­je na wsi – Czy? Jak? Jakie” odbyła się 27 wrześ­nia 2017. Wydarze­nie, które odbyło się w wyjątkowym miejs­cu – Domu Pod­ha­lańskim Związku Pod­ha­lan w Ludźmierzu – zgro­madz­iło pon­ad 70 osób: samorzą­dow­ców z terenów wiejs­kich, przed­staw­icieli biz­ne­su, Lokalnych Grup Dzi­ała­nia z terenu Małopol­s­ki, badaczy i naukow­ców z Pol­skiej Akademii Nauk oraz Uni­w­er­syte­tu Ped­a­gog­icznego w Krakowie, przed­staw­icieli Urzę­du Marsza­łkowskiego Wojew­ództ­wa Małopol­skiego oraz Sej­mu RP.

Kon­fer­enc­ja odbyła się w ramach między­nar­o­dowego pro­jek­tu RATIO – Dzi­ała­nia region­alne na rzecz wprowadza­nia innowacji do pro­gramów oper­a­cyjnych, poświę­conego roz­wo­jowi i pro­mocji innowacji na ter­e­nach wiejs­kich.

 

Font Resize
Kontrast Tytułów